Korozja elementów konstrukcyjnych

Ten temat to przestroga dla wszystkich.

Elementy podwozia (niektóre) w tym elementy konstrukcji i zawieszeń – rdzewieć zaczęły już w drugim roku eksploatacji. Fakt ten wielokrotnie zgłaszałem w KMP – które nawet wysłało swojego przedstawiciela który fizycznie obejrzał rdzawe elementy. Otrzymałem formalne pismo wskazujące iż jest to korozja powierzchniowa NIE WPŁYWAJĄCA NA KONSTRUKCJĘ i WYTRZYMAŁOŚĆ.

W wieku 10 lat, okazało się że nie była to prawda a jednie początek wielkiego dramatu.

Przez przypadek, okazało się że tylnia belka zawieszenia – w zasadzie JEDYNY element który trzyma oba wahacze na miejscu jest w stanie kompletnego przegnicia. Co ciekawe – nie było tego widać gdyż materiał gnił „od środka” zachowując swój kształt!.

Wystarczyło jednakże palcem czy śrubokrętem uderzyć w skorodowany „powierzchniowo” element aby się przekonać iż metalu pozostał papier. Tego typu uszkodzenia są bardzo niebezpieczne gdyż z zewnątrz poprawnie wyglądająca blacha nie ma już w zasadzie żadnych własności wytrzymałościowych.

Zamiast czytać, zachęcam do obejrzenia zdjęć – gdyż mówią więcej niż tysiące słów pisanych na ten temat.

Podsumowując – pęknięcie tej belki przy 140km/h na łuku autostrady może spowodować urwanie całego wahacza a więc w zasadzie „śmierć” na miejscu.

Oczywiście fakt ten zgłosiłem do KMP, przesyłając komplet zdjęć zarówno z momentu diagnozy jak i wymiany belki (samochód jest w ciągłej eksploatacji – nie mogłem czekać na reakcję KMP – element został wymieniony w niezależnym warsztacie). Prosiłem również aby sprawdzono tą partię samochodów gdyż w mojej ocenie jest to wada materiału, narażająca użytkowników na realne zagrożenie utraty zdrowia i życia.

Samochód serwisuję regularnie i regularnie widzę go do spodu – stanu zgnicia elementów po prostu nie widać, gdyż korozja występuję wewnątrz materiału!.

Odpowiedź KMP przyszła po 3 miesiącach, iż samochód należy naprawić w ASO i wówczas będzie możliwy ew. zwrot kosztów.

Dokumentację przesłałem też do UOKiK, jednakże tu również „odbiłem się od ściany”.

Zakończyłem więc korespondencję z KMP, mając nadzieję że temat zostanie sprawdzony a ew. klienci ostrzeżeni, gdyż materiał z którego wykonano belkę, został użyty również w kielichach amortyzatorów przednich, belce przedniej oraz zapewne w tłokach zacisków tylnich – w/w elementy są na wskroś przerdzewiałe i muszą zostać wymienione jak najszybciej.

Zdjęcia załączam

Dodaj komentarz